Ars dictandi... czyli cała prawda w studentach

2009-01-15 15:31:35

Postanowiłam opublikować tekst autorski mojego kolegi z grupy, by naświetlić Wam moją teraźniejszość. Kwintesencja, drodzy Państwo, absolutnie.


"A idźże, studencie, niestrudzony drogą!
A pierwej "idź" prawi ci sumienie, iżby ty dotarł mijając spóźnienie, iżby ty nie czuł wstydu spóźnienia, zawitał o czasie bez upokorzenia!
Bo czymżę być może tramwaj nieprzejechany, kędyś ty srodze zdeterminowany, byś na zajęcia dotarł w czas prawy, byś z maszerunku nie wyszedł wprawy! Przetoż to student nie zna lepszej zabawy!
A jako ziema zimą lodem skuta, a nie masz ty ciepłego buta, tako ci wtore "idź" sumienie woła, przeto nic piękniejszego nie znasz, niż szkoła.
Toć czy wiesz choćby o jednym powodzie, ktory cię może zatrzymac w drodze?
Toć czy wiesz choćby o jednym sprawie, ktory przeszkodzić może w zabawie?
A jeśli wiesz, o nichże zapomnij i porzuć, a razem z tobą i wiedza krok wprzód zrobi, iżby ty semestr zaliczył srogi. Wnet trzecie to to słowo "idź" prawi ci sumienie, a ty go nasłuchuj i spełniaj z uwielbieniem.
A idźże, studencie, niestrudzony drogą, żadne cie kłody zatrzymać nie mogą!"

Seler


Sesja się zbliża. S.E.S.J.A. no.... i wszystko jasne.
A pastisz ars dictandi mieliśmy napisać w parenaście godzin, więc prawie nikt nie spał, tylko pisał i wyszło co wyszło. Mamy taki przedmiot jak historia literatury polskiej - skrót HLP... a nasz skrót HeLP :)

skomentuj (0)
Strona główna