Czyli, że się ciągnie...
Rumak to słowo pochodzenia tureckiego. Orgia zaś, niemieckiego. Należy więc być internacjonalizowanym wszechstronnie i nieustannie. Studia jak to studia, wyciskają siódme poty i mimo że na tym kierunku podobno można się obijać, zapewniam, że na pewno się nie obijam.
Bywa, że wyjątki mam w piątki.
Bywa, że opierdalanie się jest czystą rozkoszą!
Czyż nie?